Alison ~.~
Obudziłam się z bólem głowy leżąc na Carli. To dobrze, że dzisiaj mamy wolne od szkoły, bo nie byłoby tak zabawnie. Zeszłam po cichu z kanapy i poszłam do łazienki, aby wziąć prysznic.
Carla ~.~
Obudziłam się spadając na dzień dobry z kanapy i uderzając głową o podłogę.
- Kurwa-jęknęłam łapiąc się za bolące miejsce. Podniosłam się ciężko z ziemi i poszłam do kuchni zrobić śniadanie. Gdy już podawałam do stołu sok pomarańczowy i talerz z kanapkami, usłyszałam tupot stóp.
- Hej!- krzyknęła Al i usiadła na krześle.
- Hej- odpowiedziałam i zrobiłam to samo.
- Co dziś robimy?- spytałam biorąc do ręki kanapkę.
- Nie wiem, może zakupy?- zaproponowała Alison.
- Ok, tylko muszę się ogarnąć- napiłam się soku i pobiegłam do łazienki.
- Jasne!- wykrzyknęła jeszcze Al.
Alison ~.~
Kiedy Car poszła do łazienki, wstałam od stołu i włożyłem wszystkie naczynia do zmywarki. Gdy skończyłam nie miałam już nic do roboty, więc poszłam zobaczyć mojego facebooka i twittera. W końcu Carla wyszła gotowa z łazienki i przejrzała się w lustrze.
- To co, idziemy?- podeszła do szafy po torebkę.
- Idziemy- przytaknęłam, wzięłam również swoją torebkę i wyszłyśmy na miasto.
Carla ~.~
Wróciłyśmy do domu obładowane torbami z zakupami. Kiedy poszłam do swojego pokoju, poczułam wibracje w prawej kieszeni moich spodni. Odłożyłam zakupy na łóżko i odebrałam telefon.
- Halo- odparłam do słuchawki.
- Cześć Carla- usłyszałam głos Nialla.
- Hej co tam?- spytałam, patrząc czy nie ma tu Alison.
- Słuchaj, czy przyszłybyście z Alison dzisiaj do nas- zapytał chłopak, a ja stałam w osłupienie nic nie mówiąc.
- Yyy..No nie wiem, a co?- zmieniłam temat.
- Chcieliśmy porostu lepiej się poznać- mówił dalej Niall, a ja przegrała ze zdenerwowania wargę.
- Jeszcze zobaczę, a o której?
- O 19- odpowiedział blondyn.
- Ok, to pa, dam Ci znać- pożegnałam się i rozłączyłam. O Jezu, jak ja mam powiedzieć Al, że mam kuzyna z najsławniejszego boysbandu One Direction?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz